English

dziennik diary



   Rok na serwerze21 września 2012

  Dzisiaj 21 września, mija rok od pierwszego zamówienia w serwisie ProSerwer.pl. Od tego czasu strona ma ''xaa.pl'' w adresie. Urodzinowo - skromny, 10-cio kolorowy torcik.



To tylko ''szczyt góry lodowej'', gdyż cały projekt zacząłem w 2009 roku. Wtedy wyglądało to zupełnie inaczej, strona nie miała formy galerii. Po wielu zmianach, w 2010 roku zaczęła prezentować moje zdjęcia. Nazwa ''Zaroślarka'' widniała na nagłówku przez ponad dwa lata, do czasu, aż na wiosnę tego roku strona przeszła największą jak dotąd zmianę. Oliwkowe kolory zostały wyparte przez czerń, a stara nazwa przez nową - ''KomArt''. Niestety część historii, jak to często bywa, zaginęła na przestrzeni czasu, jednak na obecnym serwerze mogę podejrzeć statystyki.
W ciągu roku średnio na miesiąc stronę odwiedzało 33 unikatowych gości, wyświetlając stronę 104 razy. To dało 1301 wyświetleń. Choć dla niektórych mogą być to skromne liczby, to ja dopatruję się w nich dobrych wyników i dziękuję wszystkim za odwiedzanie strony.



   Błoniasto15 września 2012

  Trzy nowe błonkoskrzydłe - trzmiel, mrówka i osa.





   Czarno-biało14 września 2012

  Szkoła i szkoła... a to dopiero dwa tygodnie...
...i dwa cudowne weekendy. To oznacza czas wolny i okazje do porysowania. Ostatnio zawładnęły mną pixele. Ale trzeba zająć się też fotografią, dzisiaj szarańczakiem. Niekiedy ktoś mówi ''skąpany w promieniach słońca''. Tutaj owad dosłownie bierze kąpiel :]





   Nowe logo4 września 2012

  Lekki powiew świeżości w postaci nowego logo. Starego nie usunąłem, są teraz dwa i losują się przy załadowaniu strony.



   Buch3 września 2012

  Ostatnio wpadłem w kompletny brak weny. Być może, że było to związane z kończącymi się wakacjami, ale przesłuchałem parę razy ostatnią płytę KoRn - ''The Path of Totality'' i spróbowałem się wziąć ostro do roboty. Spróbowałem, bo kilka razy już nie wyszło, płótno pozostało w pierwotnym stanie. Przez kilka dni surfowałem po internecie w poszukiwaniu inspiracji, aż w końcu podszedłem do sprawy pod innym kątem. Pod kątem niezawodnego pixel artu. Około 2,5 godziny minęło i moim oczom ukazał się skończony obraz (obrazek (obrazeczek :})). Dymiąca fabryka o rozmiarach 48x48. Przynajmniej na tyle było mnie stać ;]
A, i jeszcze rusza się :}





   Zachód27 sierpnia 2012

  Schyłek sierpnia, ostatnia prosta na drodze zwanej wakacjami. Jeszcze trochę i zacznę odliczać czas do zakończenia roku szkolnego 2012/13 :P
Zdjęcia znalazłem tematycznie pod to, zachody słońca :]






   Rośliny18 sierpnia 2012

  Sześć ostatnich zdjęć roślin. Od lipcowych kłosów, przez sierpniowe igły i owoce po kwiaty. Fotki w miarę ciepłe i oddające klimat lata. Jeśli ktoś nabrał apetytu przy pierwszym jabłku, odradzam oglądania tego drugiego :]






   Zwierząty14 sierpnia 2012

  Żuraw uchwycony w okolicach Rezerwatu świdwie. Ciężko o lepsze ujęcie zarówno przy tych płochliwych ptakach, jak i średnio nadającym się do takich zadań sprzętem. Wybrałem się wtedy na przejażdżkę rowerową, na jakiś czas będzie mi to musiało wystarczyć, gdyż czas mam zajęty przygotowaniami do nowego sezonu w Chemiku.
  Obok ptaka znalezć można jeszcze jedno zdjęcie. Wśród wszystkich atrakcji krakowskiego Kazimierza, moją uwagę przykuły dwie rzeczy; kolorowy Fiat, którego zdjęcie zrobił mój wujek oraz kot miauczący w ciemnej uliczce. Ta okazała się świetnym środowiskiem dla fotografii, upadabniając się do studio fotograficznego.






   Górska wywerna12 sierpnia 2012

  Praca przedstawia wywernę narysowaną preze mnie w lutym. Ma trochę niedociągnięć, ale wydaje mi się, że ogólnie nie jest tak zle :]






   Chrząszcze i koniec lata10 sierpnia 2012

  Większość uczniowskich wakacji za nami, można by rzec ''nieszczęście w szczęściu'' :P Poza wyjazdem, na który nie biorę aparatu, letnie podróże w tym roku chyba się dla mnie skończyły. Przez jakiś czas na stronie pojawiać się będą kadry ze Stolicy i Grodu Kraka. Wiele osób dopiero wyjeżdża, jeśli mógłbym coś doradzić, to nieużywanie lampy błyskowej do fotografowania obiektów ze znacznej odległości. Szczególnie w te wakacje zaobserwowałem dużo takich sytuacji, między innymi wieczorem na krakowskim Starym Mieście, gdy turysta chciał uwiecznić na zdjęciu Kościół Mariacki z odległości stu metrów, z włączonym fleszem. Miałem dodatkowy wgląd w jego pracę, gdyż obraz pokazał się na dużym wyświetlaczu LCD. Jakaż była mina turysty, gdy zamiast pięknie oświetlonego budynku ujrzał czarny ekran :P (przepraszam za okrucieństwo) Warto wspomnieć o ilości energii wykorzystywanej przez flesza; jednego z największych ''głodomorków'' w fotograficznym ekwipunku.
  Wreszcie, przechodząc do sedna newsa, zapraszam do galerii w celu obejrzenia trzech nowych chrząszczy. Spróbowałem ukazać żuka w podobny sposób do poruszającego się między trawami sawanny geparda :]







Pokaż stronę: 1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 11 12 13 14 15 16 17 18