English

dziennik diary



  Koniec 2014.31 grudnia 2014

   Ostatniego dnia chciałem wrzucić jeszcze dwie prace, aby jakoś zamknąć rozdział o nazwie '2014'. Obie są nieco eksperymentalne. Pierwsza to moja interpretacja Pokemona o nazwie nidoran. Ogólnie nie lubię kultury japońskiej, ale wszędzie można znaleźć plusy, w tym przypadku pokemony. Pomijając już fakt genialnego pomysłu na zbieranie stworków o różnorodnych wyglądach i właściwościach w celu treningu i walki, podoba mi się, że twórcy starych gier w kilku pikselach potrali zawrzeć ogromny potencjał. Bawiłem się łącząc w moim stworzeniu cechy królika i nosorożca. Miałem też okazję skorzystać z markerów, które przyniósł mi Mikołaj :D Choć, jak widać, miałem z nimi mały problem, wiem że powinienem jeszcze użyć magentowego żeby cienie były mniej przypadkowe, ale sam nie wiedziałem jak. No i róg jest krzywo :|



  Nikt nie spodziewa się Hiszpańskiej Inkwizycji i że wrzucę rysunek człowieka, nie? Jestem dumny, bo udało mi się narysować tę pozę z głowy :] Robię postępy i mam nadzieję, że będę pokazywał prace z większym czynnikiem ludzkim :] Jakoś tak sobie odjechałem słuchając Empire Of The Sun, zrobiłem tło całkiem improwizując, ale wyszło dla mnie całkiem ciekawie i imituje inne fale.





  Wesołych świąt!24 grudnia 2014

   2014. okazał się wspaniałym rokiem. Teraz możemy zasiąść do świątecznego stołu i zająć się tym, co się na nim znajduje. Oczywiście i niestety, nie każdemu dane jest spędzić ten czas z rodziną, ale oby był on dla każdego czasem spokojnym i przyjemnym :]





  Drzewo tuszem21 listopada 2014

   Wreszcie wolne! Oczywiście czas na napisanie tego znalazłem dopiero po trzech dniach i zobaczyłem, że od pięciu dni strona była nieaktywna. Nie wiem co się stało że jej nie przedłużyłem, musiałem czegoś nie kliknąć :| Tak czy siak, cieszę się niezmiernie, bo wydaje mi się że pierwszy semestr w plastyku solidnie przepracowałem, za równo pod względem rozwijania zdolności, jak i ocen. Z drugiej strony, dwa tygodnie temu się przeziębiłem i spędziłem trochę czasu w domu. Przyznam, że trochę pograłem w Call of Duty :P Ale też, między innymi, postanowiłem poeksperymentować z czarnym i brązowym tuszem. Efektem tego było takie drzewko;





  Interstellar30 listopada 2014

   Na początku listopada miał swoją premierę najnowszy film Christophera Nolana. Od dawna chciałem iść na niego do kina. Choć film sam w sobie nie zrobił na mnie takiego wrażenia z zapowiedzi, to pomyślałem że Nolan ma raczej skłonność do kręcenia filmów zachwycających, emocjonalnych i wstrzymujących akcję serca niż rozczarowujących więc trzeba ten zobaczyć. No i tym razem byłem pod ogromnym wrażeniem :D Ciężko mi było powiedzieć cokolwiek, tak po seansie, jak i teraz. Interstellar jest jak podróż międzygalaktyczna sama w sobie. Efekty wizualne i dźwiękowe wgniatają w fotel, podobnie jak ładunek emocjonalny. No i miałem pisać o czym innym! W każdym razie film mi się niezwykle spodobał, a w ostatnim czasie próbowałem swoich sił z malowaniem tuszem przy pomocy pędzla. To zaważyło na sposobie w jakim wykonałem mały prezent dla koleżanki, Pauliny :] Joseph Cooper prosto z plakatu Interstellar.





  Piórkowanie30 listopada 2014

   Ostatnio działałem w tuszu nieco bardziej plastycznym niż w cienkopisie, bo nakładałem go pędzlem lub piórkiem. Z tej okazji że w szkole robiłem pracę piórkiem, to nawet kupiłem sobie własne. Nie przemawiało to do mnie, bo jaki to sens zamieniać niemal niezawodny cienkopis z prostą linią na coś co trzeba co chwilę moczyć w tuszu, a robi to linie krzywe, drapie papier i stawia kleksa od czasu do czasu? No w sumie do wszystkiego się można choć trochę przyzwyczaić. Doceniam to, że stalówką mogę luźniej śmigać po kartce i mieć bardziej ekspresyjne efekty, ale kleksy to mnie dalej denerwują :] Na lekcji mieliśmy wybrać jakiś krajobraz i go odwzorować, toteż wybrałem jedno z pięknych zdjęć Marca Adamusa. Tylko dwa kleksy na pracy - to jest coś!



  Stwierdziłem że zrobię jakąś kompletniejszą pracę w domu z tym piórkiem i wyśniła mi się taka konstrukcja. I tu mam tylko jednego kleksa! Pokolorowałem akwarelą używając, co rzadko robię, dużo czarnej farby i w sumie ciesząc się jak nie wiem z efektu.





  Skała z okiem22 listopada 2014

   Niedawno, w internecie, trafiłem na prace Nicolasa Weisa. I od razu zrobiły na mnie ogromne wrażenie! Francuz zajmujący się grafiką koncepcyjną, pracował m.in. przy filmie animowanym 'Jak wytresować smoka 2'. Jego prace fascynują mnie pomysłami na różnorodne rośliny i stworzenia. Tam gdzie wydaje mi się, że krzak, nie ważne jak go narysuję, będzie podobny do każdego innego krzaka, tam Weis tworzy coraz to wymyślniejsze formy życia :] Do tego ma świetny klimat.
  Prace do 'Jak wytresować smoka 2' zaciekawiły mnie na tyle, że postanowiłem obejrzeć pierwszą część. No i to też mnie chwyciło :] Wspaniała animacja, chwytająca za serce i piękna wizualnie. Dziwię się tylko, że do tej pory nie zabrałem się za obejrzenie tego filmu :]


jeden z wielu filmów w których artysta pokazuje zawartość swojego szkicownika


  A meritum notki jest rysunek stworzony dzięki inspiracjom z prac Nicolasa Weisa. Może nie ma on w sobie aż tyle fantazji :] Standardowo wyszedłem z prostego założenia, stopniowo zagłębiając się w kolejne detale i kończąc na pełnej małych kresek pracy. Nazwałem ją 'Skała z okiem', gdyż po prostu tak tłumaczyłem osobom, którym pokazywałem rysunek, co się na nim znajduje :]





  Grzyby duże i małe11 listopada 2014

   Cieszę się że udało mi się zamknąć początek i koniec pracy nad akwarelą w dwa dni. To dla mnie niezły czas :] Nie jest to coś skomplikowanego, pobawiłem się kolorami, które zdecydowanie bardziej podobają mi się na żywo niż na monitorze.
Miałem chwilę żeby nad tym usiąść z powodu długiego weekendu, jaki spadł na mnie w związku z dzisiejszym świętem Niepodległości. Pozwoliłem sobie przefarbować biały napis na stronie na biało-czerwony :]





  Nadchodzi zima9 listopada 2014

   W zeszłą niedzielę odsunąłem od siebie pokusę odespania minionego tygodnia, wstałem wcześnie i wsiadłem na rower. Udałem się nad rzekę Gunicę i trochę popstrykałem zdjęcia, trochę porysowałem... W sumie spodobały mi się dwie fotki. Pierwsza to sama Gunica, może niezbyt ciekawa, ale przyjemnie mi się patrzy na to wyostrzone zielsko :D Mam też zdjęcie z dłuższym czasem naświetlania, dzięki czemu woda wygląda lepiej, ale rzeczone zielsko wyszło nieostro. Druga to ślimak zaroślowy który z wiadomych sobie powodów dreptał po wysokim wiechciu. Wyszła mi kompozycja ze środkiem symetrii.





Oprócz tego jeszcze trochę porysowałem (podciągnąłem to pod pracę domową na malarstwo :]), między innymi tę brzozę;





  Sowity odpoczynek25 października 2014

   Lekka i mała (A5) praca. Bagienna scenka wykonana cienkopisem i pokolorowana akwarelą, zrobiona tydzień temu w celu zastąpienia emocji negatywnych związanych z moją zgubioną teczką czymś pozytywnym :]





  Szkolna praca19 października 2014

   W zeszłym tygodniu pogoda była tak niepodobna do słotnej jesieni, że na lekcji podstaw projektowania postanowiliśmy wyjść na zewnątrz. Korzystając z uprzejmości pracowników kawiarni mogliśmy się rozsiąść i przez godzinę rysować widoki z naszej szczecińskiej starówki :] Zogniskowałem wzrok na fragmencie Zamku Książąt Pomorskich i narysowałem takie coś widoczne niżej. Jest to szybki szkic którego już nie zmieniałem, ale który zdążyłem polubić w trakcie robienia :]






Pokaż stronę: 1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 11 12 13 14 15 16 17 18