English

dziennik diary



  Mroźno-mroczny poranek13 października 2013

   Słońce w październiku wstaje później, co stanowi na tyle mocną opozycję dla pokusy pospania dłużej, że wybrałem się dzisiaj na poranną sesję do lasu.









  Gnojarz pośród mchów7 października 2013

   Zdjęcie gnojka zrobione na tej samej kępie mchu, co ostatnia fotka grzyba, jednak różnica między zdjęciami wynosi miesiąc. Przejeżdżając niedaleko na rowerze, pokierowany ciekawością, sprawdziłem czy owy grzyb jeszcze tam jest. Nie znalazłem go, ale za to spotkałem tego chrząszcza:





  Strumyk pastelami29 września 2013

   Dzisiaj pierwszy raz postanowiłem zabrać ze sobą pastele olejne w plener. Dawno nie ruszałem ich z pudełka w ogóle. Standardowo u mnie, najlepszym elementem jest kompozycja. Reszta kuleje w mniejszym lub większym stopniu. Jednakże ten rysunek zaliczam do studiów, więc cokolwiek złego się stało, to może tylko wyjść na dobre :] Rysowanie wąwozu zajęło mi w sumie niecałe dwie godziny.







  Zdjęcie strumyka19 września 2013

   Fotka z soboty przedstawiająca strumyk na obszarze Parku Leśnego Mścięcino. Tego dnia jeździłem na rowerze i trochę poprzedzierałem się przez różne chaszcze, między innymi dla takiego efektu;



  Jednak będę musiał przesunąć planowaną odsłonę nowego wyglądu strony. Któryś raz zmienia mi się koncepcja. To dobrze, bo każda następna jest lepsza i kompletniejsza. W tym momencie jestem na etapie małej idei, która, mam nadzieję, wykiełkuje i zmieni się w potężny projekt. Moją dewizą są słowa Abrahama Lincolna; 'Idę powoli, ale nie cofam się nigdy' :]



  Ośmiornica14 września 2013

   Skończyłem rysunek ośmiornicy. Chyba pierwszy raz bawiłem się cienkopisem na powierzchni A4, z tegoż względu miałem zagwozdkę, w jaki sposób 'położyć kreski'. Pomogłem sobie ołówkiem przy szkicu. Pierwszy raz przy pokrywaniu rysunku cienkopisem zależało mi na takiej precyzji, przez co sporo czasu przesiedziałem nad kartką modląc się lub tylko wpatrując się w nią. Rację przyznaję temu, kto mówi, że pierwszy krok jest najtrudniejszy. W tej sytuacji jeszcze w trakcie pierwszego kroku się potknąłem - pierwszą rzeczą, którą zacząłem inkować było oko - w miejscu, gdzie miał się znaleźć refleks znalazł się tusz, przez co średnica odbicia światła w oku głowonoga jest równa niecałemu milimetrowi. Zaliczyłem też kilka innych wpadek, ale ostatecznie jestem zadowolony z efektów. Używałem dwóch cienkopisów Sakura Pigma Micron; 0.20mm i 0.25mm.





  Nowe logo13 września 2013

   Praca wre na wszystkich frontach. To chyba nowe logo (chyba, u mnie nic nie jest pewne :]):



  To pierwsze logo z wykorzystaniem grafiki wektorowej. Mam nadzieję, że jeszcze we wrześniu gotowa będzie nowa odsłona strony :]



   Work in progress :]11 września 2013

  





   Trzmiel i Jelonek8 września 2013

   Nawet nie zauważyłem kiedy minął pierwszy tydzień nowego roku szkolnego. Nie zauważyłem także, kiedy minęły dwa miesiące od dnia, w którym zrobiłem te dwie fotki:





  Pierwsza fotka jest o tyle ciekawa, że owad na niej to jelonek rogacz. Pierwszy okaz jaki kiedykolwiek widziałem, a spotkałem go w swojej okolicy. Rogów nie ma, bo to samica :] Na drugim zdjęciu czmiel.



   Moleskine31 sierpnia 2013

   Wczoraj przyszedł do mnie zamówiony szkicownik firmy Moleskine. Zastanawiało mnie wcześniej o co chodzi z przedrostkiem 'Moleskine' w nazwach rysunków w szkicowniku u jednego rysownika na deviantARTcie (przykład). Dopiero kilka dni temu zgłębiłem ten temat. Okazało się, że to nazwa firmy produkującej szkicowniki, notesy i organizery. Noszą one miano 'legendarnych', a marka chwali się, że z jej produktów korzystali między innymi van Gogh, czy Picasso. Historia ciekawa, i to na tyle, że dzisiaj Moleskine ma rzeszę miłośników, dla niektórych z nich szkicownik stał się stylem życia. To dopiero ciekawa historia :D Zaciekawił mnie najprostszy, 'klasyczny' notes. Do tego stopnia, że postanowiłem dokonać zakupu za 35zł. W całym internecie, co jest dla mnie dziwne, nie mogłem znaleźć informacji jaką gramaturę ma papier. Teraz, na moje oko, jest to 80 gramów. Choć kartki są za cienkie na wymogi akwareli, to mój cienkopis ślizga się po papierze jak marzenie :] Małe szkice kolorystyczne mogę wykonywać w szkicowniku Clairefontaine, który kupiłem w sklepie artystycznym znalezionym we Wrocławiu. Zacieram ręce na myśl o dalszym testowaniu i zapełnianiu stron mojego mołlskina :]





   Grzybowo30 sierpnia 2013

   Dzisiaj chyba pierwszy raz znalazłem się w tak baśniowym miejscu bez pomocy książki, filmu, czy samej wyobraźni. Jeżdżąc na rowerze po lesie gdzieś między Przęsocinem, a Skolwinem nie sądziłem, że trafię do raju dla grzybiarzy (pod warunkiem, że grzybiarze gustują w grzybach niejadalnych :]). Niezwykle zielone i spokojne miejsce - ani jednego ludzkiego śmiecia, czy popierdującego dwukołowca. Szum liści chwilami przezwyciężał jedynie szum strumyka. Miałem okazję na fotografię, jaką lubię najbardziej. Znalazłem ładnie wyglądającego grzyba na otwartej przestrzeni, przy dobrym oświetleniu. W takiej sytuacji nawet nie potrzebuję statywu, sam się rozkładam na ziemi i mam nieograniczone pole manewru. Spory czas naświetlania, mała głębia ostrości i ręczne ostrzenie - nieczęsto z niego korzystam. Trochę się napstrykałem, naprzestawiałem i poprzesuwałem bukowe łupiny i gałązki, aby wreszcie uzyskać końcowy efekt:



Jedno zdjęcie z dzisiejszego wypadu trafia do galerii, ale na pewno wrócę tam nie raz, bo miejsce jest pełne zwalonych i omszałych pni, wystających korzeni i naprawdę różnorodnych grzybów, co widać niżej:



Co to w ogóle jest? :]






Pokaż stronę: 1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 11 12 13 14 15 16 17 18